Narodziny i rozwój archeologii podwodnej związane są ściśle z postępem w dziedzinie wiedzy i techniki nurkowej. Rozwinęła się w pełni w początkach lat sześćdziesiątych XX stulecia. Ale czy na pewno termin archeologia podwodna jest poprawny? Czy nie powinno się nazywać ją po prostu archeologią, stosującą specyficzne narzędzia i techniki badawcze? Jej cel generalny jest identyczny z założeniami, jakie spełniać musi metoda archeologiczna w ogóle, różnice zaś to jedynie odmienne środowisko.
Środowisko wodne wprowadza wiele ograniczeń i najbardziej istotne są tu ograniczenia tak jak i w nurkowaniu rekreacyjnym czy zawodowym wynikające z właściwości fizjologicznych organizmu ludzkiego. W pracach archeologicznych jak i w pracach komercyjnych jednorazowa długość pobytu jest ściśle określona i gwałtownie ulega skróceniu w miarę wzrostu głębokości. Wydłużyć czas pobytu na stanowisku czy miejscu pracy można jedynie poprzez użycie komór dekompresyjnych czy dzwonów nurkowych które umożliwiają etapowe, stopniowe obniżanie ciśnienia i oczyszczania tkanek i płynów z nagromadzonych pęcherzyków gazów obojętnych. Ale jest to metoda droga i niewiele ekspedycji archeologicznych może nimi dysponować. Poza problemami związanymi z czasem pobytu dochodzą jeszcze inne zagrożenia dotyczące wszystkich nurków w ogóle. Do tych zagrożeń można zaliczyć narkozę azotową, zatrucie tlenem, niedotlenienie itd. Wśród innych zagrożeń związanych z prowadzeniem podwodnych badań archeologicznych jak i prac podwodnych to niebezpieczeństwa ze strony morskiej fauny oraz nadmierne zmęczenie i wychłodzenie organizmu oraz stres związany z pracą w warunkach małej przejrzystości wody. Obok wspomnianych ograniczeń dochodzą jeszcze ograniczenia ludzkiego umysłu i zmysłów. Zmysły ludzkie działają bowiem odmiennie na powierzchni niż pod wodą, a procesy myślenia, kojarzenia i zapamiętywania ulegają spowolnieniu.
Czy przeciętny nurek rekreacyjny może zostać archeologiem podwodnym? Odpowiedz może zadziwić ale Tak. Podobnie, jak w archeologii lądowej poważną rolę odgrywają tu znaleziska przypadkowe. Źródłem pochodzenia informacji o lokalizacji obiektów często są płetwonurkowie-sportowcy, zawodowi nurkowie, rybacy, służby ratownicze i portowe. Najprostszy ze sposobów poszukiwania polega na pływaniu grupą płetwonurków w określonej odległości od dna, która pozwala na dokładną obserwację wszystkich form jego ukształtowania, a wiec każdy początkujący czy też zaawansowany płetwonurek może wnieść swój wkład w podwodne odkrycia w ramach swoich umiejętności nurkowych i pamiętajmy że przedmioty które można zakwalifikować jako zabytek archeologiczny nieruchomy lub ruchomy należy w miarę własnych możliwości zabezpieczyć, oznakować i pozostawić na miejscu w celu zabezpieczenia przed dezintegracją zabytku i niezwłocznie powiadomić odpowiedni organ zajmujący się ochroną zabytków a jeżeli to niemożliwe to wójta, burmistrza, prezydenta miasta lub Urzędu Morskiego.
Przez ponad 50 latach istnienia dyscypliny jaką jest szeroko rozumiana archeologia podwodna, ukazało się wiele książek i artykułów poświęconych tej tematyce. Niestety większość ukazała się poza Polską i u nas jest ciężko dostępna. Dla zainteresowanych podajemy listę kilku pozycji poświęconych zagadnieniom archeologii podwodnej, morskiej, nautologii, które wydane zostały w naszym kraju – w tym zarówno te o charakterze naukowym jak i popularnonaukowym.